thermomix tm6

Czy warto kupić Thermomix TM6?

Czy warto kupić Thermomix TM6 i jaka jest moja subiektywna ocena tego urządzenia? Przeczytaj na co zwrócić uwagę oraz co mi się w nim NIE podoba.

Thermomix TM6 – co to takiego?

Urządzenie Thermomix to nowoczesny robot kuchenny, który potrafi zastąpić kilkanaście sprzętów. Wielu osobom kojarzy się z gotowaniem zup, ale służy nie tylko do tego.

Pierwsze modele tego urządzenia były mocno ograniczone i nie miały tylu funkcji co najnowszy model. Prawdopodobnie dzięki temu pewnie jeszcze w wielu domach działają nieprzerwanie od ponad 20 lat.

Najnowszy model Thermomix TM6 posiada wbudowaną aplikację z blisko 4000 przepisów, a także automatyczne programy, które umożliwiają na przykład wyrabianie idealnego ciasta drożdżowego, wolne gotowanie z osłoną noża miksującego, sous-vide czyli gotowanie w woreczkach próżniowych w niskich temperaturach. TM6 posiada również funkcję czajnika (przydatne na wyjazdach, gdy lokum nie zostało w niego wyposażone lub, gdy chcemy uzyskać idealną temperaturę wody dla zielonej herbaty lub mleka modyfikowanego). Oczywiście to nie wszystkie jego funkcje, ale o tym najlepiej porozmawiać na spotkaniu 🙂

Za co lubię Thermomix TM6?

Przyznam, że bardzo długo się przed nim broniłam. No bo jak…. prowadzę bloga, coś tam gotuję, a ja się będę wyręczać garnkiem za 5 tysięcy? Pogięło???

No, chyba jednak pogięło i mój światopogląd został zweryfikowany, gdy na 2 tygodnie przed porodem trafiłam do szpitala i mój nieumiejący zbyt wiele gotować mąż został sam w domu. Normalnie martwiłabym się, że je tylko płatki z mlekiem, parówki i ewentualnie ryż z jabłkami, a tak codziennie dostawałam zdjęcia zup, chili con carne, makaronów i pięknych owsianek, podczas gdy ja jadłam białe bułki z kawałkiem szynki 😉

Za co więc go lubię? Za wiele rzeczy, między innymi:

  • CZAS! Przez pierwsze 4 miesiące po porodzie moje dziecko było nieodkładalne totalnie! Wielokrotnie obiady gotował mąż lub w końcu ja, gdy przekonałam się do chustonoszenia. Inaczej jadłabym tylko zimne parówki i jakieś chrupki. Obecnie, gdy mały ma już skończony rok, w kilka/kilkanaście minut przygotowuję produkty i w ciągu 25 minut mamy dwudaniowy obiad 😀 Ja w tym czasie układam klocki lub robię za tragarza małego prezesa.
  • OSZCZĘDNOŚĆ! Czy liczyliście kiedyś ile idzie kasy na bułki, zamawiane obiady, gotowe surówki, nie wspominając słoiczków dla dziecka? Spójrzcie na proste wyliczenie na zdjęciu poniżej! Ja jestem w szoku :O zwłaszcza te kupne słoiczki rozłożyły mnie na łopatki.
  • PLANOWANIE! Od dawna staram się planować nasze posiłki i zakupy, ale teraz z aplikacją Cookidoo robię to dużo szybciej. Oboje wybieramy rzeczy, na które mamy ochotę, dodajemy do listy zakupów i któreś z nas je robi bez wymówek, że produktu nie było na kartce 😉
  • PROSTOTA! No cóż… obsługa urządzenia jest tak prosta, jak budowa cepa. Już nawet 7 letnie dzieci znajomych same gotują różne posiłki, wyrabiają ciasto na pizzę, itp. i jest to dla nich ogromna frajda, a przy okazji Thermomix jest na tyle bezpieczny, że nie uruchomi się bez pokrywy, która zamykana jest automatycznie.
  • CZYSTOŚĆ I PORZĄDEK! To chyba jedne z fajniejszych cech, o których często zapominamy. Thermomix ma tylko kilka akcesoriów – dostawkę do gotowania na parze, koszyczek do gotowania np. ziemniaków, motylka do ubijania, a także kopystkę do wygrzebywania najlepszych resztek 😉 i dodatkową pokrywkę chroniącą przed chlapaniem. Poza tym, na co dzień myje się głównie garnek z nożami i przykrywkę.

Thermomix TM6 – czego w nim nie lubię

  • Jak na takie cacko, brakuje mi wbudowanego timera! Są przepisy, w których na przykład ciasto ma pozostać w garnku i wyrastać przez kilkanaście minut. Dlaczego nie zaopatrzono Thermomix w taką funkcję? Nie wiem. Szkoda.
  • Aplikacja Cookidoo mogłaby mieć funkcję wyszukiwania po kaloryczności posiłków. Dla mnie, osoby zajmującej się układaniem jadłospisów, a także wiecznie dbającej o linię przydałby się taki filtr. Ale jest to drobiazg i może nikt inny jeszcze nie zwrócił na niego uwagi.
  • Brakuje mi również możliwości stworzenia i zapisania własnych przepisów z automatycznymi ustawieniami. Myślę, że osoby, które lubią gotować i wymyślać przepisy bardzo by doceniły taką możliwość.
  • Thermomix podłączony jest do sieci Wi-Fi. Ogromna szkoda, że nie można przygotować części przepisu, np. zupy i dania na parze, ale żeby gotowanie uruchomić zdalnie wracając do domu. Czujecie ten zapach świeżo ugotowanego obiadu po otwarciu drzwi? Ach, byłoby pięknie. Tłumaczę sobie jednak, że jest to podyktowane kwestiami bezpieczeństwa.

Podsumowanie

Wpis miał być subiektywny i taki jest. Szczerze kocham swój Thermomix jak najlepszego przyjaciela, który nigdy nie zawodzi. Sprawdza się przy dziecku, sprawdził się również na urlopie w małej kuchni. Ktoś powie, że sprawia, że człowiek staje się mało twórczy, ale ja znam mnóstwo osób, które komponują własne, cudowne dania właśnie w tym urządzeniu. Znam też takie dla których gotowanie jest przykrym obowiązkiem i TM6 bardzo im to ułatwia.

A czy Wy posiadacie Thermomix w domu? Jesteście zadowoleni?

A może chcielibyście nabyć i ułatwić sobie życie? Jeśli tak to zapraszam! Jestem przedstawicielem handlowym i z przyjemnością pokażę jak działa 🙂 Na co dzień pracuję we Wrocławiu, ale obecnie prowadzimy Thermowizję czyli krótkie wideospotkania, na których omawiam funkcje i pokazuję kilka prostych przepisów.

thermomix tm6

Zapraszam

mail: asiagotujeblog(@)gmail.com
tel: 507127497

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *