Sos z pieczonej papryki a’la ajwar

Lubicie sos z pieczonej papryki? Do tej pory próbowałam jeść ajwar, ale ze względu na moją niechęć do bakłażana i ogromny zapas papryki po ostatnich zakupach na targu, wymyśliłam swoją własną wersję. Mam nadzieję, że Wam również posmakuje.

Uwielbiam przywozić od rodziców słoiki z przetworami – domowy sos pomidorowy, leczo czy ogórki kiszone to produkty, za które dam się pokroić.

Od pewnego czasu zaczęliśmy się zaopatrywać na dużym targu bezpośrednio od rolników i dostawców, dzięki czemu kupujemy więcej za mniej. Podczas ostatnich zakupów przywiozłam prawie 5 kg papryki, z którą coś należało zrobić. Uwierzcie, 5 kg papryki wizualnie zajmuje jeden duży karton lub sporej wielkości worek – nie do przejedzenia w dwie osoby w ciągu tygodnia.

Ze względu na uczulenie mojego męża na pomidory, muszę bardziej kombinować z posiłkami. Pomyślałam o sosie z papryki – uwielbiam pieczoną – nabiera wtedy wspaniałego smaku. A co, gdyby urozmaicić ten smak o kolejne warzywa? I tak oto powstał sos z pieczonej papryki, marchwi i cukinii z dodatkiem podsmażonej cebuli i boskiej oliwy z oliwek.

Przepis prosty, choć czasochłonny. Jednak jeśli lubicie mieć zapas słoików na gorsze czasy – polecam.

sos z pieczonej papryki

Składniki na sos z pieczonej papryki:

  • 4 kg czerwonej papryki
  • 1 kg (lub trochę więcej) marchewki
  • 3 średniej wielkości cukinie
  • 2 cebule
  • 1 cytryna
  • sól, pieprz, kurkuma, czosnek suszony, oregano

Sposób przygotowania:

  • piekarnik rozgrzewamy do 160 st. z termoobiegiem
  • w tym czasie myjemy i wydrążamy papryki oraz tniemy je na pół
  • marchewki obieramy
  • cukinie myjemy, odcinamy końce i dzielimy na mniejsze części (np. plastry)
  • warzywa rozkładamy na blaszkach do pieczenia i polewamy oliwą z oliwek
  • pieczemy ok. 40 minut aż warzywa się zarumienią
  • cebule kroimy dość niedbale i obsmażamy na oliwie z oliwek
  • gdy warzywa przestygną wrzucamy je razem z oliwą do blendera kielichowego (lub jeśli nie mamy, do wysokiego naczynia) – prawdopodobnie trzeba będzie je podzielić na kilka części
  • miksujemy na gładką masę
  • całość przelewamy do dużego garnka i powoli zagotowujemy
  • doprawiamy pieprzem, solą, sokiem z cytryny oraz kurkumą,
  • w międzyczasie wyparzamy słoiki (inna opcja to wstawienie ich na kilkanaście minut do piekarnika nagrzanego do 100 st.)
  • zagotowany sos przelewamy do słoików
  • ja zwykle pasteryzuję słoiki, dlatego po zakręceniu wieczek, wstawiam je do piekarnika i włączam grzanie na 130 st. (grzałka dolna) – gdy piekarnik się nagrzeje wyłączam go i zostawiam słoiki na 30 minut,
  • po tym czasie słoiki wyciągam i stawiam do góry dnem, aby porządnie się zamknęły
  • Wyciągamy na lepsze i gorsze czasy 😉

Comments

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *