Jak się obchodzić z delikwentem na diecie? 5 praktycznych porad

Ktoś w Twoim najbliższym otoczeniu jest na diecie? Odchudza się lub eliminuje produkty ze względów zdrowotnych, a Ty nie wiesz jak się zachować? Przeczytaj moich 5 praktycznych porad co robić lub czego nie robić.

1. Nie krytykuj osoby na diecie

Samo bycie na diecie bywa trudne! Gdy ktoś całe życie nie odżywiał się zdrowo, a nagle postanawia to zmienić, bo na przykład musi schudnąć – krytyka bliskich bardzo podcina skrzydła.
W przypadku eliminacji wielu produktów spożywczych ze względów zdrowotnych jest jeszcze trudniej – żelazną siłą woli może wykazać się niewielki procent osób. Nie jest łatwo słuchać krytyki, że nie je się nabiału, glutenu czy chociażby kakao.

2. Wysłuchaj 

Tak proste, a jednocześnie tak trudne… Będąc na diecie czasem na prawdę potrzeba jest się wygadać – nie po to, aby uzyskać jakąś radę lecz dla samego pożalenia się na chociażby syndrom odstawienia jakiegoś produktu. Brzmi to może śmiesznie, ale z własnego doświadczenia wiem, że syndrom odstawienia jest bardzo trudny do przejścia nie tylko dla osoby na diecie, ale również dla najbliższego otoczenia.

3. Wesprzyj

Skoro wysłuchałeś / wysłuchałaś tego biadolenia 😉 wspomóż dobrym słowem, że idzie dobrze lub, że osoba ma już tyle za sobą i teraz będzie już tylko lepiej. Kto wie…może i Ty dołączysz do zmiany nawyków?

4. Nie wymądrzaj się

Przepraszam, ale muszę to napisać z własnego doświadczenia – jestem pod opieką na prawdę wybitnej dietetyczki /terapeutki, której wiedza jest jak stąd do księżyca, a i tak wciąż słucham wywodów osób, które coś tam przeczytały w internecie, zobaczyły nagłówek lub wynalazły sensacyjny artykuł na wykopie. Szkoda tych wypowiedzianych słów. Najbardziej lubię krytykę swoich posiłków (lub ilości owoców i warzyw) przez osoby, które w tym samym czasie jedzą gotowe danie z dyskontu. Czy ja Wam mówię, że to danie jest takie i owakie? Więc czemu tak ochoczo wypowiadacie się na temat moich posiłków, w które wkładam sporo czasu i serca? Hmmm?

Po mnie to zejdzie, ale czy osobie, która dopiero zaczyna na pewno pomoże? Jeśli jest pod opieką lekarza i/lub dobrego dietetyka – nie staraj się zająć jego miejsca.

5. Nie bądź tajnym agentem CIA

Znasz bidoka od lat. Ba! Dokładnie wiesz dlaczego czegoś nie je. I choć fizycznie może tego nie odczuwać, pogorszą się jego / jej wyniki badań, gdy zacznie jeść produkt, na który ma nietolerancję. Mi natychmiast skacze insulina i kortyzol. Błahostka? Hmmm…

Nie bądź więc tajnym agentem i nie przemycaj zakazanych produktów w daniach, np. jajek, łyżeczki mąki, kapki jogurtu. A jeśli nie znasz konsekwencji – zapytaj, ale nie podkopuj dołów!

 

To teraz przyznajcie się – który z punktów przyda Wam się najbardziej? A może macie jeszcze inne, którymi chcecie się podzielić?

Comments

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *