Jak nie marnować jedzenia?

Jedną z rzeczy, których bardzo nie lubię to wyrzucanie jedzenia.. Staram się zawsze albo kupować mniej, albo maksymalnie przerabiać produkty, żeby nic się nie marnowało.

Ostatnio na babskie spotkanie z lekkim jedzeniem wymyśliłam, że zrobię krem z kalafiora na wywarze warzywnym… Ponieważ tego “rosołu” wyszło dużo, a miałam w domu dynię, to przy okazji zrobiłam krem z dyni i marchewką z wywaru…. Zupy zniknęły, a wywar z warzywami został… 😛

Dziś pozostały rosołek przerobiłam na czystą zupę pomidorową, dodając tylko domowy przecier, a warzywa przerobiłam na sałatkę jarzynową – taką najzwyklejszą, domową. Ponieważ mój mąż jada jajka i zwykły majonez (ja od czasu do czasu też, ale ciii 😉 ), dostał je w sałatce. Dodałam do tego wszystkiego domowego ogórka kiszonego od mamy oraz pół jabłka i voila! 10 minut i święty spokój z wieczornym, lodówkowym krążownikiem :D:D

Tym sposobem z jednego “zestawu” włoszczyzny posłużyły jako podstawa 3 zup oraz sałatki jarzynowej.

To tylko jeden z wielu sposobów “recyklingu” żywieniowego… jarzyny można zmiksować z soczewicą i ugotowaną kaszą, wyczarowując w ten sposób pożywny pasztet.

Podsumowując:

  • staraj się planować zakupy na każdy tydzień – ja nie planują posiłków na cały tydzień, ale zawsze staram się korzystać tylko z tego, co posiadam aktualnie w domu
  • kupuj produkty, co do których masz pewność, że zostaną zjedzone
  • kupuj jarzyny, z których wyczarujesz tanie, lecz pożywne zupy, pasztety, sałatki – z jednego produktu zrobisz kilka dań, wydając jedynie kilka złotych – nie tylko nie wyrzucisz jedzenia, ale również wydasz grosze!!

A Wy?? Macie jakieś swoje sposoby na taki “recykling”?

Comments

comments