Budyń jaglany

O matko! Ale mi się chciało czegoś dobrego! Niestety słodyczy takich zwykłych jadłam ostatnio aż za dużo, a zrezygnować z deseru jest taaak ciężko 😱

Wpadł mi do głowy pomysł na “budyń jaglany”, który nie tylko zrobi za deser ale też normalny posiłek pełen dobrych węglowodanów, błonnika i tłuszczy. Całość bezglutenowa i wegańska, a czas wykonania to maksymalnie 40 minut (możliwe, że to mniej niż wybranie się do sklepu po coś słodkiego 😂) Co Wy na to?

budyń jaglany Przepis na budyń jaglany (2 porcje):

  • 100 gram kaszy jaglanej (przed ugotowaniem)
  • 1,5 szklanki mleka ryżowego naturalnego bez cukru (można użyć zwykłego)
  • 1 łyżka wiórków kokosowych plus trochę do udekorowania
  • 1 łyżeczka gorzkiego kakao
  • Kilka śliwek suszonych bez pestek (ok. pół kubka)
  • Odrobina soku z cytryny
  • Prażone orzechy (u mnie nerkowce, nawet nie chciało mi się ich mielić 😜)
  • Ksylitol, miód lub syrop klonowy do posłodzenia

Wykonanie:

  • Kaszę jaglaną płuczemy na sicie i przelewamy wrzątkiem do pozbycia się goryczki
  • Zalewamy ją 1 kubkiem mleka  (pozostałą część odstawiamy na później), wsypujemy wiórki kokosowe i gotujemy ok. 20 minut (1 porcję kaszy gotujemy w 2 porcjach płynu)
  •  W międzyczasie śliwki zalewamy wrzątkiem na ok. 10 minut do zmięknięcia
  • Śliwki miksujemy z odrobiną soku z cytryny i odrobiną pozostałej wody
  • Gdy kasza się ugotuje przekładamy lekko przestudzoną do naczynia blendera, dodajemy pozostałe mleko, łyżeczkę kakao i miksujemy na gładką masę
  • Mleko ryżowe jest dość słodkie, dlatego sprawdzamy w międzyczasie poziom słodkości masy i dodajemy ksylitolu do smaku (ja dałam tylko małą łyżeczkę)
  • Przekładamy do pucharków, wykładamy na wierzch nasze powidła, posypujemy wiórkami kokosowymi oraz prażonymi na suchej patelni orzechami

Kaszę możecie zmiksować bez dodawania kakao, a w zamian w to miejsce dać laskę wanilii – możliwe, że całość wyjdzie pyszniejsza! 😄

Smacznego! 

Edit:

Niestety moja insulinooporność nie pozwala mi na jedzenie takich pyszności z kaszy jaglanej, którą ubóstwiam i totalnie za nią tęsknię pod każdą postacią. Jeśli tylko nie macie takich problemów – polecam, polecam, polecam 🙂


Comments

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *